Bezprawne prawo - Zdzisław Szramik – wiceprzewodniczący ZK OZZL

1
Bezprawne prawo Historia prawa to historia cywilizacji, a ściślej to historia władzy i ludzi, nieodłącznie z nią związanych. W nowoczesnym ujęciu jest to zbiór skodyfikowanych zasad, regulujących zasady życia społecznego, oparty na czymś w rodzaju społecznej umowy. W ustroju demokratycznym właśnie ta umowa, zgoda społeczeństwa, jest źródłem prawa i jednocześnie jego mocą. W ustrojach innych niż demokratyczne, np. monarchii czy oligarchii, źródłem praw jest przekonanie o wyjątkowej pozycji pewnej grupy osób (np. rodziny królewskiej, lub wąskiej warstwy posiadaczy cennych dóbr), co według nich daje im władzę nad innymi i możliwość ustanawiania zasad prawnych według własnego uznania (czyt. własnych korzyści). Reguły takiego prawa dzielą społeczeństwo na władców, mających możność kreowania prawa, oraz poddanych, których zasady tegoż prawa obowiązują, bez względu na ich akceptację. Różnica między systemami demokratycznymi i niedemokratycznymi polega właśnie na odmiennym pochodzeniu władzy. Władza demokratyczna sprawuje rządy w imieniu społeczeństwa, bo to ono jest suwerenem, ono powołuje i odwołuje władzę. W ustrojach autokratycznych władza pochodzić może od istoty wyższej i podlega dziedziczeniu. Czymś pośrednim jest monarchia konstytucyjna, obecna w wielu europejskich krajach o ugruntowanej demokracji. Wydaje się jednak, że nie źródło władzy, lecz ludzie ją sprawujący mają decydujące znaczenie dla systemu społecznego, bo to rządzący decydują o tym jakie będzie prawo i jak będzie egzekwowane. Jako chichot historii można traktować fakt, że stokroć lepiej być poddanym Jej Królewskiej Mości w Wielkiej Brytanii, Danii czy Holandii, niż być obywatelem-współgospodarzem kraju, na Kubie czy Białorusi. To, jaki naprawdę jest dany kraj, najlepiej poznać po tym jakie ma prawo i jak funkcjonuje jego władza. Do czego służy prawo? W tzw. starych demokracjach prawo reguluje relacje między podmiotami, podlegającymi temu prawu, tylko w takim stopniu, w jakim jest to niezbędne. Wszystkie przepisy prawa wywodzone są z tzw. prawa naturalnego (równość wszystkich wobec prawa, prawo do życia, bezpieczeństwa, wolności, prawo własności, prawo do sprawiedliwego sądu) i nie komplikują normalnego życia społeczeństwa. Prawo tworzy ustawodawca, a aparat prawny zachowuje się jak arbiter- nie bierze udziału w grze, ale pilnuje przestrzegania ustalonych reguł. Taka doktryna prawna uważa, że każdy najlepiej potrafi zdefiniować i zadbać o swoje szczęście. Nie może być także mowy o tym, by system prawny reprezentował czyjeś interesy, bo wszyscy mają równe prawa. Jedynym wyjątkiem są przepisy podatkowe, bo w każdym systemie są one stałym elementem, ale zakres ingerencji państwa w kieszenie podatników jest dobrym testem jakości systemu prawnego. W tzw. nowych demokracjach państwo opiekuje się obywatelem, czasem nawet wbrew jego woli. Tworzy się systemy, w których daje się obywatelom wiele praw, zupełnie na wyrost, jakby zapominając, że realizacja tych praw tworzy czyjś obowiązek, a także niemałe koszty, zmuszając do podniesienia podatków. Opiekuńcze państwo, chcąc zapewnić obywatelom np. opiekę zdrowotną czy edukację, podnosi podatki płacone przez nich samych. Ponieważ część społeczeństwa jest biedna i płaci symboliczne kwoty , tworzy się progresywny system podatkowy- im więcej zarabiasz, tym więcej płacisz. Im wię
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 1 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.