Teściowa, do tego nauczyciel ;)

323
Problem kliniczny

Długo się zastanawiałam, czy napisać tego maila... Rzecz dotyczy moich teściów, głownie teściowej. Teściowie są nauczycielami. Z pozoru mili ludzie. Na początku naszego małżeństwa w moim odczuciu teściowie chcieli nadmiernie kontrolować syna, wpływać na nasze decyzje. Mieszkamy daleko od teściów, ale były bardzo częste (codziennie, co drugi dzień) długie rozmowy telefoniczne, narzucanie się z różnego rodzaju "pomocą". Żeby odrzucić niechcianą "pomoc" nie wystarczyło powiedzieć "dzięki, poradzimy sobie sami", bo dalej się narzucali. Skuteczne było dopiero dobitne "NIE, nie chcemy pomocy, poradzimy sobie sami". Widać było, że są niezadowoleni z odmowy, ale nie werbalizowali niezadowolenia. Często słyszałam od teściów, że "kochają mnie jak córkę" itp. Wiedziałam, że to nie do końca prawda, bo zachowanie i mowa ciała wskazywała na coś innego. Teściowie "lubią" robić coś za moimi plecami. Kiedyś dali mężowi lek uspokajający w pudełku po ibuprofenie, żebym się nie dowiedziała. Cechą charakterystyczną jest, że teściowie biorą "siatkę" lekó

Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 323 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.