Kampania społeczna dotycząca praw capjenta i inne kwiatki szykowane dla nas

52
W sobotę na zjeździe PTG był ciekawy wykład mgr Zajdel dot. prawnych aspektów naszej pracy. Pomijając sprawę recept był kilka ciekawych informacji . Na jesień MZ szykuje akcję uświadamiającą capjentów jakie mają prawa . Przede wszystkim prawa do pozwania lekarza jeśli mają wątpliwości co do tego czy przypadkiem nie zostali narażeni na szkodę w związku z przepisaną terapią (niezależnie czy szkoda wystąpiła czy nie). Prawnicy będą mieli niezłe żniwa. W ustawie stoi jak byk, że lekarz ma zweryfikowac uprawnienia capjenta do leczenia w ramach środków publicznych . Obiecanki Pinokia I Pachciarzowej o odstąpieniu od karania za ten element należy traktować jak bajki z 1000 i 1 nocy. Za 2 lata nikt nie będzie pamiętał o obiecankach tylko czytał ustawę. Poza tym ZUS DRA skopiować nie można , capjent może też przedstawić fałszywkę . Stąd prelegentka zalecała wpisywanie na początku wizyty adnotacji: "Zweryfikowano pozytywnie dokumenty potwierdzające prawo pacjenta do leczenia w ramach świadczeń finansowanych ze środków publicznych". Ważne jest to "pozytywnie". Jeśli okaże się , że capjent był nieubezpieczony to NFZ nie będzie ścigać nas ( bo w dokumentacji stoi , że zweryfikowaliśmy capjenta" tylko świadczeniobiorcę. IMHO ścigać nie będzie bo to by był zły PR, co innego ścigać nas. KOlejne teksty do umieszczenia w dokumentacji : "Ze względu na konieczność wyeliminowania ryzyka zdrowotnego a także ochrony pacjenta przed negatywnymi następstwami dla jego życia i zdrowia podjęto decyzję o wdrożeniu leczenia w oparciu o poniżej w
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 52 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.