NFZ. Jak skutecznie schować się przed namolnymi pacjentami

8
Ja miałam "se siąść" i czekać, aż pozwolą wejść dalej, fotograf dostał zgodę na zrobienie jednego zdjęcia. Pstryknął dwa - chyba powinien zacząć się bać! Obydwoje wdarliśmy się na teren pilnie chroniony, czyli weszliśmy do budynku NFZ w Krakowie. Odkąd osoby dyrekcji i dane wrażliwe pilnuje tu firma ochroniarska, żartów nie ma! Do tej pory takie restrykcje przy wejściu do publicznego urzędu obowiązywały tylko w resortach siłowych. Tam przed wejściem legitymują, prześwietlają na bramkach, dwa razy sprawdzają, kto i do kogo idzie. Trudno się dziwić, skoro codzienna klientela policjantów, prokuratorów i sędziów to złodzieje, bandyci i różni inni kryminaliści. Kilka dni temu okazało się, że spokój urzędników małopolskiego oddziału NFZ też jest chroniony! Niezadowoleni pacjenci i agresywni petenci Czerwona taśma zabraniająca wstępu do środka biura pojawiła się po tym, jak dyrekcję w ostatnich tygodniach zaczęli nawiedzać niezadowoleni pacje
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 8 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.