Jeszcze raz o nowych-starych lekach inkretynowych w diabetologii Zygmunt Trojanowski

0
Skuteczność leczenia w schorzeniach cywilizacyjnych to nie tylko i nie przede wszystkim nowatorskie, innowacyjne leki, ale dotarcie do świadomości i motywacji chorego. Przełamanie jego oporu przed koniecznymi decyzjami, aby zechciał, potrafił i nauczył się od zespołu leczniczego jak swoje życie zmodyfikować na rzecz polepszenia stanu zdrowia. Słowem, aby sam kreował warunku w których te leki będą efektywne. Każda nowa generacja leków budzi nadzieję, że tym razem to będzie to, na co wszyscy czekamy. Remedium i postęp w walce z cukrzycą. Epokowe zmiany, milowe słupy, już to w diabetologii przerabiałem kilkakrotnie w czasie mojej praktyki zawodowej. Jakby wbrew naszym mentorom, którzy niezmiennie twierdzili, że nie ma idealnych leków, a leczenie pozafarmakologiczne jest nieodzowne, inaczej nie osiągniemy celów leczniczych, ciągle jesteśmy de novo epatowani coraz to nowymi „króliczkami z cylindra”. Oto w atmosferze nowości (leki stosowane od 10 lat) nasi luminarze ćwiczą wirtualną medycynę. Chodzi o leki inkretynowe w cukrzycy, niby są zarejestrowane, a mało kto je stosuje, bo są za drogie. W ten sposób mamy medycynę ludzi bogatych i biednych. Od kilkunastu miesięcy słyszymy tę samą mantrę o ich wszechstronnym dobroczynnym działaniu. Prawie nikt nie wspomina o ich ubocznych i niepożądanych skutkach, które jak się przekonałem wcale nie są marginalne i do zbagatelizowania. O tym, że nie jesteśmy cyborgami z jednej sztancy i reakcja na te leki jest indywidualnie zmienna, wiemy wszyscy. Powiedzmy sobie jasno, zasięg ich działania jest ograniczony, a efekty słabsze od innych leków hipoglikemizujących, skoro są zarejestrowane we wszystkich możliwych konstelacjach, łącznie z insuliną. Historia się powtarza, tak było z glitazonami, też miały być przełomem o plejotropowym korzystnym działaniu, dzisiaj nie są dostępne w Polsce. Z inhibitorów DPP-4 w wybranych przypadkach od 4 lat stosuję wildagliptynę. Nieraz trzeba było przecierać szlaki i w hurtowni i w aptece, bo „wielkie oczy” nikt nie zamawiał i nie słyszał. Dzisiaj sitagliptyna do stosowania 1xdz, niby jest dostępna, ale muszę ją zamawiać wcześniej, bo „nie schodzi”. Nic dziwnego, ceny tych leków są za
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.