Eksperci: Rzadziej zmieniać listy refundacyjne

6
Sylwia Szparkowska Medycyna Praktyczna 16.10.2012 Ustalenie wspólnych rekomendacji dla leków, które znalazły się w jednej grupie limitowej i rzadsze zmiany na listach refundacyjnych - to niektóre z zaleceń raportu opracowanego przez ekspertów Uczelni Łazarskiego. Analizę wpływu ustawy o refundacji leków na sytuację pacjentów, świadczeniodawców, przemysłu farmaceutycznego i innych kluczowych interesariuszy ochrony zdrowia prezentowano 12 października na konferencji w Warszawie. - Postrzeganie zapisów tej ustawy przez pryzmat protestu lekarzy i farmaceutów spowodowało, że opinia publiczna nie dowiedziała się o części jej elementów - mówił Jerzy Gryglewicz, jeden z autorów raportu. - W założeniu miał powstać kompleksowy system nowoczesnej refundacji i instrument racjonalizacji wydatków. Przygotowując raport chcieliśmy sprawdzić, czy założenia przyjęte podczas przygotowania ustawy udało się osiągnąć - tłumaczył. Do takich pozytywów zalicza m.in. ograniczenie wydatków płatnika, ograniczenie patologii w refundacji (głównie tzw. "promocji za 1 grosz"), ograniczenie wykupywania przez pacjentów bardzo tanich leków, a następnie niewykorzystywania ich, szybszy dostęp do rynku produktów leczniczych, uzyskanie przez pacjentów dostępu do leków sprzedawanych w cenie limitu (limit jest ustalany na poziomie 15% sprzedaży, a nie - jak wcześniej - na leku najtańszym w grupie. To powoduje, że najtańszy dla pacjenta jest lek rzeczywiście przepisywany przez lekarzy). Autorzy raportu uważają, że wejście w życie ustawy prowadzi do racjonalizacji wydatków, pozytywnie też oceniają uregulowanie relacji resortu zdrowia i przemysłu farmaceutycznego. Generalnie pozytywnie oceniają też połączenie leków w grupy limitowe (do leków w jednej grupie obowiązuje wspólny limit dopłat. Jeśli w grupie leków bezpłatnych jest jeden, który kosztuje 15 zł i drugi, który kosztuje 10, to jeśli limit zostanie ustalony na tym tańszym, pacjent może za lek z grupy „bezpłatnej” zapłacić 5 zl - to, co jest ponad limit). - Pierwsze grupy limitowe przyjęte były na podstawie arbitralnych decyzji i pod bardzo dużą presją czasu. Mimo że dochodziło tu do błędów, generalnie cały proces oceniamy pozytywnie - mówił Gryglewicz. Mimo to
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 6 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.