NFZ zmusza do realizowania programu OZZL "Dziękujemy, odchodzimy"

10
Szpital Bonifratrów nie dostał kontraktu na kilka przychodni. Zamiast jak inni rozdzierać szaty i zwalniać ludzi, zostawił poradnie i zaprosił pacjentów na odpłatne wizyty. Na porady u dermatologa jest permanentna promocja. Pacjent płaci szpitalowi mniej niż NFZ, bo tylko 30 zł. Szpital Bonifratrów to nie tylko oddziały, ale także kilkanaście poradni. Na początku roku wydawało się, że dwie z nich - dermatologiczną i urologiczną - trzeba będzie zlikwidować, bo zostały bez kontraktu z NFZ-etem. Inne placówki w takiej sytuacji z reguły zwalniają personel i zamykają poradnie. Szpitalowi to rozwiązanie było nie na rękę, bo pacjenci przyzwyczaili się do poradni. Poza tym konsultacji dermatologa i urologa potrzebują czasem szpitalne oddziały. - Postanowiliśmy więc zrobić eksperyment - opowiada Robert Wilanowski, dyrektor szpitala Bonifratrów. -
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 10 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.