Nauczycielka. Jaki kod?

56
Po całym dniu przyjmowania pacjentów (ok 40) zbierałem się już do wyjścia kilka minut wcześniej, ale usłyszałem trzask drzwi przychodni. Pani nauczycielka przyszła po leki dla teściowej. Weszła do gabinetu położyła karteczkę z nazwami leków (hipotensyjnych) i stoi. Ja: -Proszę sobie usiąść Usiadła Ja: -Czy Pani mieszka z teściową? Pani: -Tak Ja, grzecznym tonem bo zazwyczaj taki mam: -Jak to się stało, że leki były powtarzane ostatnio w Maju? Pani: -Niemożliwe. Przychodziłam Ja: -Do nas Pani przychodziła? Bo ja tu nie widzę wpisów. Pani: -Tak. Tutaj przychodziłam Ja: -Trudno mi uwierzyć, że zaginęły karty, czy wpisy z tych wizyt ale pr
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 56 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.