Pacjenci bez granic - jeszcze tylko rok cierpliwości
16
Już za rok, 25 października 2013 roku wejdzie w życie unijna Dyrektywa o Prawach Pacjentów w Transgranicznej opiece zdrowotnej. Oznacza to, że polski pacjent nie będzie musiał prosić Prezesa NFZ o zgodę na leczenie za granicą, (o ile nie będzie się ono wiązało z pobytem w szpitalu), będzie mógł pojechać do lekarza za granicą, zapłacić, wziąć rachunek i zwrócić się do Prezesa NFZ o zwrot kosztów leczenia w kwocie, jaką NFZ płaci za dane świadczenie polskim placówkom. Niewiele zmieni to w losie polskich pacjentów. Mało kto wyjedzie za granicę, poniesie koszty podróży, pobytu, leczenia, po żeby potem odzyskać od NFZ niewielką dopłatę.
Ale jest też dobra wiadomość dla polskich pacjentów. Prawo unii europejskiej traktuje tak samo podmioty leczące za granicą i leczące w Polsce - w Unii obowiązuje zasada równych praw podmiotów krajowych i zagranicznych. Oznacza to, że polski pacjent nie będzie musiał jechać za granicę, żeby zasłużyć na zwrot kosztów przez NFZ. Teoretycznie za rok będzie mógł pojść do pierwszego lepszego świadczeniodawcy publicznego czy prywatnego w Polsce, niemającego kontraktu z NFZ, poddać się leczeniu, zapłacić, wziąć rachunek i ustawić się do NFZ po zwrot kosztów leczenia. NFZ powinien mu zwrócić te koszty do poziomu jaki płaci świadczeniodawcom za daną usługę. Pacjent powinien dopłacić różnicę. Różnica ta bę
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 16 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.