Wynajmowanie brzucha? Czemu nie?
Media od kilku dni trąbią o tym, że bez problemu można wynająć brzuch do urodzenia własnego, poczętego in vitro dziecka. Dlaczego to niby ma być nieetyczne a lekarze, którzy pomagają stosować ten proceder mają być napiętnowani?
Naprawdę tego nie rozumiem... Może ktoś mi wytłumaczyć czemu miałoby to być zakazane? To może oddawanie krwi też zabrońmy?
Poniżej tekst, który tak mnie zdziwił:
Rynek usług „brzuch do wynajęcia” ma się w Polsce całkiem nieźle: wynajęta matka zastępcza przyjmuje zarodek uzyskany metodą in vitro do własnej macicy, a następnie rodzi dziecko bezpłodnym rodzicom. Wszystko razem kosztuje około 130 tys. zł. Wystarczy mieć pieniądze, a nie będzie żadnych problemów. Udowodniła to, w ramach dziennikarskiej prowokacji, para reporterów „Dziennika”.
Dziennikarze zgłosili się do Centrum Pośrednictwa "Elizabeth" - Matki Zastępcze Surogatki w Piasecznie pod Warszawą. Firma formalnie jest agencją pracy tymczasowej, w rzeczywistości pośredniczy jednak w wynajmowaniu brzucha na zarodek. Skorzystanie z usług surogatek - tak nazywa
Ten post ma 7 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.