Rutyna i bełkot
79
Gabinet lekarza POZ. godz. 9.10 Ona: panie doktorze, przyszłam w sprawie mojego ojca. On: znowu pije? Ona: pan wie, że on w czasie adwentu nie pije. On: a o co chodzi? Ona: dzisiaj od rana mnie nie poznaje, coś bełkocze tylko... On: chodzi?, je? Ona: z tym nie ma problemu. On: musiał pić, wystawię mu skierowanie do oddziału psychiatrycznego. Ona: no nie wiem sama... On: ale ja wiem.
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 79 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.