Historia mojej oferty konkursowej....
30
Chyba się musze wyzalic bo mnie wściekłość zalewa.
Miesiąc temu złozyłam ofertę na konkurs ofert w szpitalu. Dokładnie 26 listopada. Do 30 listopada miało się odbyc otwarcie ofert i przyjęcie/ odrzucenie. W regulaminie W ZASADZIE jest napisane że 30 listopada ma sie odbyc roztrzygnięcie konkursu. No to się odbyło- dowiedziałam się ze moja oferta została przyjęta pod względem "formalnym" (co to do ch...znaczy???) . Pani kadrowa poinformowała mnie że do 15go maja odbyc się negocjacje finansowe. Okej. To czekam. Minął 15ty, 20ty, 24ty.... Moja szefowa (zwolniłam się z etatu- chciałam pracowac na tym samym oddziale na kontrakcie) powpisywała mnie na dyżury, ułozyłysmy plan pracy, dyrektor nief
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 30 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.