Czy przychodzi do Was chora baba?

7
Może się zagalopowałam, ale co tam, niech stracę. Ostatnio tak dużo mówi się o uporczywej terapii. Okazuje się, że przypadkowo i zupełnie niechcący znalazłam rozwiązanie sprawy i to kilka lat temu. Teraz obawiam się ścigania przez powołane ku temu czynniki. Oto co przyszło mi do głowy prawie 10 lat temu i do tej pory napawa mnie coraz większym wstydem: Pewna baba była słaba. Udała się do doktora, by jej pomógł. Wszak jest chora. Doktor, chociaż nie był stary, miał na nosie okulary i muskuły jak Stallone, lico dwa dni nie golone i fryzurę Banderasa. Proszę wszystko zdjąć do pasa. - - Tak powiedział marszcząc czoło. Baba myśli - Mam być gołą? Dół rozebrać mam, czy górę? Wstydu płomień pali skórę. - Zdejmę wszystko! Wszak golizna dla lekarza nie pierwszyzna. Po rozstaniu się z ubraniem Stanęła przed parawanem. Doktor zmierzył ją i zważył, potem dotknąć się odważył. Zajrzał w ucho, zajrzał w oko, w gardło spojrzał dość
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 7 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.