40 stopni i rośnie....
35
Odgrzewany kotlet, ale co tam...
Chodzi o wizyty domowe z POz.
Pacjentka lat 49 wysoka gorączka "która nie spada nawet po polopirynie".
Jest godzina 14.Po godzinie 18 dyspozytorka wyśle zespół, a do tej pory , jak twierdzi, lekarz poz MUSI przyjechać do pacjentki w trybie pilnym, bo inaczej będzie skarżyć do NFZ.
Akurat NFZ jest instytucją troskliwie nasłuchująca skarg, zwłaszcza j
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 35 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.