Tajemnica lekarska a bezpieczeństwo innych - proszę pomóżcie, bo nie wiem co robić!
41
Dzisiaj dyżuruję w NPL. Przychodzi do mnie kobieta zapłakana (rocznik 34). Pobili ją zięć i córka, oboje pod wpływem alkoholu. Pani miała ranę, otłuczenia, sińce. Porozmawiałam chwilę z panią, bo widać, że miała ochotę się wyżalić. I od słowa do słowa wyszło, że ta c
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 41 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.