Stwierdzanie zgonu

28
Wtorek ok. 15-tej (we wtorki mam wizyty domowe od 11-13, od 13-18 przyjmuję w gabinecie) - odbieram telefon od pani, która znalazła swojego samotnie mieszkającego ojca (alkoholika) bez oznak życia. Dzwoniła na pogotowie, ale odesłali ją do "rodzinnego", bo pogotowie nie jeździ do zgonów. Mówię pani, że mam jeszcze ok. 25 pacjentów i nie mogę wyjechać na godzinę z ośrodka.
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 28 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.