telefon przedoperacyjny....
26 lutego 2013, 21:328
Nie zdążyłam dobrze wejść rano do przychodni, gdy dowiedziałam się, że wydzwania za mną na CITO pewna nieco hipochondryczna pacjentka. Kobietka ma RZS, do tego niestety autoimmunologiczne zapalenie wątroby, jest u mnie leczona imuranem. Ostatnio była u mnie w listopadzie ub. roku. Podobno jest już jedną nogą na stole operacyjnym a tu ZONK- jak tu operować pacjentkę na imuranie. A jak coś jej się stanie? Trzeba na wszelki wypadek znaleźć winnego. Zaczynam przyjmować pacjentów, telefon, dzwoni pacjentka, ma mieć planową operację ginekologiczną, o ile dobrze zrozumiałam związaną z usunięciem mięśniaków lub całej macicy. I pyta mnie czy na tym imu
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
