Przewlekające się zapalenie gardła
7
Problem kliniczny
Moi Drodzy,
moja Mama zachorowała na zapalenie gardła/migdałków. Wydawało się, ze wirusówka, gardło jakoś bardzo nie bolało (Mama właściwie nie pamięta, kiedy chorowała ostatnio na zap. gardła), ale po kilku dniach postanowiła się przejść do lekarza POZ. Pani doktor stwierdziła, że gardło "wygląda strasznie, trzeba dać silny lek" i przepisała azytromycynę na 3-6 dni (na zasadzie - jak nie przejdzie po 3 tabletkach to wziąć jeszcze 3). Po 6 tabletkach nie przeszło, Mama poszła znowu do tej samej pani doktor, która przepisała z kolei Zinnat na 10 dni. Po kilku dniach (bodajże czterech) Mama nie widząc efektu poszła do laryngologa. Laryngolog obejrzał gardło, powiedział, że nie widzi miejsca, które Mamę tak boli (a bolało tak, że miała problemy z jedzeniem), zdziwił się na wieść o dotychczasowej farmakoterapii, ale powiedział, żeby pobra
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 7 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.