Chore dziecko.....z wczoraj(( Smutno mi.
Nie mam żadnego mądrego powodu, żeby to dziecko opisać. Może oprócz typowej długiej drogi do lekarza psychiatry.... dziewczynka przychodzi do gabinetu przyprowadzona przez oboje rodziców. Kierowani przez psychologa PPP celem ratowania skóry poprzez nauczanie indywidualne. Jest uczennicą I klasy gimnazjum i bardzo dużo opuszcza.. Zawsze była mało społeczna. Albo nie dociera do szkoły, albo źle sie w niej czuje i wysyła po 100 sms do rodziców, żeby ją zabrali. Często tez dzwonią do nich nauczyciele, żeby zabrali córkę bo ją coś boli. Oceny słabe. Z bólami głowy i bólami brzucha byli już u kilkunastu lekarzy i nic... W końcu pogodzili się z rozpoznaniem fobii szkolnej i wskazaniem na pomoc psychologiczną. Po zmianie na innego psychologa czyli ostatnio pojawiła się koncepcja konsultacji psychiatrycznej i nauczania indywidualnego. Rodzice: zatroskani. Matka wycofana, przerażona. Ojciec, też przestraszony, ale próbuje coś zaradzić; nauczanie, ograniczyć komputer, żeby miała przyjaciółkę(?), wnosi dużo niepokoju. Ojciec leczy sie powodu nerwicy lękowej. Widzi bliskość objawów swoich i córki. Jest
Ten post ma 79 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.