INTERNA - czy warto??

21
Witam wszystkich. Po ostatniej wiosennej rekrutacji widzę, że interna cieszy się generalnie sporym zainteresowaniem. Ponieważ spróbowałem, co to znaczy, chciałbym podzielić się swoimi wrażeniami: Pracowałem ponad 2 lata na internie w małym mieście, gdzie otworzyłem ją z etatu. Zarobki - mniej więcej jak na rezydenturze. Z odbywaniem stażów i kursów większych problemów nie było. Chciałbym jednak, aby każdy, kto decyduje się na internę przemyślał temat 3 razy: Ze specjalizacji nie-zabiegowych interna to bez wątpienia najcięższy kawałek chleba. Równocześnie, jest to chyba najbardziej poniżana w tej chwili specjalizacja jaka istnieje. Interna to dziś pewien relikt medycyny holistycznej - patrzącej na pacjenta całościowo. Tyle tylko że w obecnym systemie, gdy liczą się procedury i wąskie umiejętności - jak ktoś jest od wszystkiego, to zwykle oznacza, że jest od niczego. Tak też rozumuje NFZ - w końcu wraz z początkiem reformy w 1999r skasowano poradnie internistyczne (np. przyszpitalne). Myślę nie bez powodu - bo internista, patrząc na chorego całościowo, mógłby zlecić dużo badań, leków itp (a to generuje koszty). Zatem internista pracuje w szpitalu - często na oddziałach, gdzie średnia wieku pacjentów wynosi 80 lat, gdzie mają niekiedy po kilkanaście
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 21 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.