"wyleczyłam" kuca

32
uwaga- będzie post kliniczny!;)muszę się pochwalić...onegdaj zadzwoniła koleżanka- właścicielka kuca, że kuc się dusi...będąc alergikiem z wywiadu, /ten kuc znaczysię/ rozwinął normalny, zupełnie jak ludzki atak astmy...wetka znajoma była nieosiągalna...nie myśląc wiele złapałam stary, ale sprawny
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 32 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.