Miałam dziś sen...

26
Jestem w pracy. Pogotowie przywozi cierpiącego pacjenta. Pielęgniarka go sprawnie przygotowuje do badania, oznacza podstawowe parametry. Podchodzę, badam pacjenta, zlecam badania. Daję podstawowe zalecenia, pacjent zostaje przeniesiony do sąsiedniego gabinetu, gdzie oczekuje na decyzję dalszego postepowania, pozostając tymczasem pod opieką pielęgniarki. Ja przyjmuję kolejnego pacjenta, już "opracowanego" przez pielęgniarkę. Znów zlecam badania, w tym tomografię komputerową mózgu, bo pacjent chyba "udarowy". Wyraźnie pamiętam, że wcale mi ręka nie zadrżała przed wypisaniem skierowania. Wiedziałam, że pacjent powinien mieć to badanie wykonane i nikt mi nie zrobi awantury, że koszty generuję. Przychodzi pielęgniarka z wynikami badań pierwszego pacjenta. Dzwonię do internisty dyżurującego w oddziale. Oczywiście ma wolne miejsca i bez problemu mo
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 26 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.