Sprawiedliwość dziejowa? Głupota? Serwilizm?

30
W 1890 roku do Krakowa przyjeżdża pan Jan Bisanz urodzony w kolonii Falkenstein pod Lwowem. Zasłynął przedsiębiorczością. W 1908 prowadził kawiarnie na rogu Szpitalnej i Sw Marka. Od 1910 prowadził kawiarnie "Jan Bisanz" na rogu Karmelickiej i Dunajewskiego. Kawiarnia nowoczesna i słynna, bywali w niej i J. Piłsudski i Walery Sławek i Ignacy Daszyński. W ogródku śpiewali artyści ' a ludowa piosenka kpiła.."szumią jodły u Bisanza". Lokal był wynajmowany w kamienicy Strenka. przed wojną pan Bisanz dodatkowo poprowadził lokal przy Grand Hotelu przy Sławkowskiej, który to lokal prowadz
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 30 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.