Sprawiedliwość dziejowa? Głupota? Serwilizm?
12 czerwca 2013, 07:2930
W 1890 roku do Krakowa przyjeżdża pan Jan Bisanz urodzony w kolonii Falkenstein pod Lwowem. Zasłynął przedsiębiorczością. W 1908 prowadził kawiarnie na rogu Szpitalnej i Sw Marka. Od 1910 prowadził kawiarnie "Jan Bisanz" na rogu Karmelickiej i Dunajewskiego. Kawiarnia nowoczesna i słynna, bywali w niej i J. Piłsudski i Walery Sławek i Ignacy Daszyński. W ogródku śpiewali artyści ' a ludowa piosenka kpiła.."szumią jodły u Bisanza". Lokal był wynajmowany w kamienicy Strenka. przed wojną pan Bisanz dodatkowo poprowadził lokal przy Grand Hotelu przy Sławkowskiej, który to lokal prowadz
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
