Czy absolut śmierci wystarczy, by wybaczyć?
75
Byłam nowa, zupełnie sama w obcym mieście i w tym środowisku. Tutaj nie lubią obcych, bo "woda z daleka nic dobrego nie przyniesie". To usłyszałam w drugim dniu pracy.
Ona- oschła, złośliwa i wyniosła, trudna w kontakcie, chwilami po prostu bezzasadnie przykra. Dowiedziałam się,że nie ma łatwego życia,jest sama, od lat opiekuje się chorą obłożnie matką. To wiele tłumaczyło. Dużo czasu upłynęło zanim mnie, wydawało się, jakoś zaakceptowała, przestała dokuczać. Po śmierci jej matki jeszcze się jakoś zbliżyłyśmy, poświęcałam jej więcej uwagi, słuchałam. Chyba tego potrzebowała. Wyciszyła si
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 75 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.