Chirurdzy kontra "rak trzustki".
Całkiem niedawno zgłosiła się do Poradni Gastrologicznej 70-letnia chora w towarzystwie córki. Skierowanie do Poradni wystawił chirurg, dr n.med., z rozpoznaniem: "Rak trzustki" - proszę o wykonanie ECPW. Historia choroby pacjentki rozpoczęła się kilka miesięcy temu, kiedy trafiła na izbę przyjęć jednego ze śląskich miast, położonego na północny-zachód od stolicy województwa. Chora relacjonowała, że pierwotnie oglądał ją chirurg, który postawił bez mrugnięcia okiem diagnozę raka trzustki i wysłał chorą w trybie pilnym do ośrodka wykonującego ECPW. Tam oczywiście nie została przyjęta, bo nie było żadnych wskazań do interwencji endoskopowej w trybie pilnym. Chora nie miała żółtaczki mechanicznej, ostrego zapalenia trzustki ani ostrego zapalenia dróg żółciowych. Wróciła na izbę przyjęć pierwotnego szpitala i została przyjęta do oddziału chorób wewnętrznych. Tam przeprowadzono diagnostykę, wykonano między innymi TK jamy brzusznej, gdzi
Ten post ma 21 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.