Przygody z EKG w oddziale psychiatrycznym czyli problemy nieznane reszcie swiata:))))))

59
Po kilku latach życia jako psychiatra, EKG jest czymś ,co się ogląda z pewną taką nieśmiałością. Konieczność obejrzenia pojawia się rzadko, zwykle wtedy gdy jestem maksymalnie zmęczona i senna. Nigdy nie ma czasu na kawę, ale w kwestii adrenaliny zawsze mogłam liczyć na moje panie pielęgniarki- w każdym oddziale w którym miałam zaszczyt dyżurować. Bardzo żałuję, że nie mogę załączyć fotek budzących grozę każdego komu kardiologia staje się coraz bardziej obca
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 59 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.