Przygody z EKG w oddziale psychiatrycznym czyli problemy nieznane reszcie swiata:))))))
19 lipca 2013, 21:5559
Po kilku latach życia jako psychiatra, EKG jest czymś ,co się ogląda z pewną taką nieśmiałością.
Konieczność obejrzenia pojawia się rzadko, zwykle wtedy gdy jestem maksymalnie zmęczona i senna.
Nigdy nie ma czasu na kawę, ale w kwestii adrenaliny zawsze mogłam liczyć na moje panie pielęgniarki- w każdym oddziale w którym miałam zaszczyt dyżurować. Bardzo żałuję, że nie mogę załączyć fotek budzących grozę każdego komu kardiologia staje się coraz bardziej obca
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
