Drodzy Koledzy "prywaciarze"! Przestańcie traktować poradnie NFZ jako stragany z bezpłatnymi badaniami!!!

197
Sprawa dotyczy w szczególności POZ, ale (pocieszę tu lekarzy rodzinnych, choć marna to zapewne pociecha) - nie tylko. Chyba szczególnie narażone są poradnie neurologiczne mające kontrakt z NFZ. Nie ma prawie dnia, żebym nie słyszał od pacjenta tekstu w rodzaju: "Przyszłam po skierowanie na rezonans. Leczę się w Warszawie na Banacha i jeżdżę prywatnie do doktora Iksińskiego, i on powiedział, że następnym razem mam przyjechać ze świeżym rezonansem a skierowanie to mam sobie załatwić na NFZ w miejscu zamieszkania". Jeszcze bardziej wnerwiają mnie teksty bardziej bezczelnych pacjentów, w rodzaju: "Nie będę się rozbierać, bo nie po to tu przyszłam żeby mnie pan badał, chcę tylko skierowanie na rezonans. Termin mam na jutro". Albo: "pana PSIM OBOWIĄZKIEM jest mi wypisać skierowanie na rezonans na NFZ, jestem ubezpieczony i mi się należy". Pacjenci oczywiście często zmyślają różne rzeczy. Ale tu mam uzasadnione podejrzenia, że są jednak odpowiednio "nastawieni" przez kolegów lekarzy, którzy z gabinetu prywatnego dać NFZ-owskiego skierowania nie mogą albo - jeśli nawet pracują w placówce NFZ - to uważają, że do wyższych rzeczy są stworzeni. Po skierowanie na rezonans kręgosłupa często też przych
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 197 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.