Ciecie cesarskie.
Witam wczoraj na dyżurze miałem ciekawą sytuacje i dość stresujacą. Pacjentka do planowanego ciecia cesarskiego. Lat 30. Zdrowa. Pacjentka mówi tylko po rusku. Dlatego została zaplanowana do ciecia w znieczuleniu ogólnym. Przychodzę na dyżur i okazuje się że ginekolog wolałby SPA, ja też wolałbym SPA. Po konsultacji ze specjalistą znalazł się w końcu ktoś kto rozmawia z pacjentka i wytłumaczył jej co i jak. W każdym razie pacjentka jest wystraszona. Zrobiłem znieczulenie podoponowe. 0,5% bupiwakainy, 2,4 ml. Po podaniu leku i położeniu na plecach po okolo 3 minutach pcjentka zglasza (mamy tlumacza na sali) że jest jej bardzo słabo że sie zle czuje i zaczyna wpadać w panikę. Pacjentka
Ten post ma 17 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.