Kto płaci, kto chudnie....
2
Ponieważ mamy modę na fit i chude sie sprzedaje lepiej niż grube , a otyły jest Murzynem naszych czasów, przyszedł boom na dietetyczki.
Zwykle chude i atrakcyjne za 50 zł na jednej wizycie wyjasniają , to czego pacjenci nie chcą słuchać od lekarzy: a to , że należy robić przerwy między posiłkami, a to że nie obżerać sie.
Skuteczność jest. Zalecenia są cenne medycznie. Mam w srodowisku zabieganych koleżanek spektakularne sukcesy osiągniete dzięki współpracy z dietetyczką.
O co więc drę szaty, albo jak się mówi współcześnie :szmaty?
Otóz prosto od dietetyczki kobiety wala do poz żeby się przebadać.Potrzeba zrobić większość badań, b
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 2 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.