poczytajcie,

18

Reanimacja przez telefon. Córka: nie potrafię

KARETKA PRZYJECHAŁA ZA PÓŹNO

"Fakty" TVN

Wezwała pogotowie do chorej matki, ale karetka miała problem z dojazdem. Dyspozytorka poprosiła więc kobietę, by sama reanimowała chorą. Córka spanikowała, a matka zmarła, zanim pogotowie przebiło się przez korki.

- Proszę szybko pogotowie. – Proszę nie krzyczeć .– Ale traci przytomność! - Oddycha ta osoba? – NIE! - Porusza się? – TAK – to zapis rozmowy nagranej w dyspozytorni łódzkiego pogotowia. Kobieta, która dzwoniła, była wyraźnie przerażona. Dyspozytorka starała się ją uspokoić i skłonić do podjęcia reanimacji. Karetka utknęła w korku, a w przypadku problemów z krążeniem nawet niefac

Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 18 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.