Lekarz - notariuszem?
91
Dziś przyszła do mnie w POZ Pacjentka - pierwszy raz przeze mnie widziana na oczy.
Mówiąc - "ja na kumisję potrzebuję" przedłożyła dość wymięty plik wypisów szpitalnych, oraz - nieco mniej wymięty - plik kserokopii nieznanego pochodzenia.
Indagowana przeze mnie w przedmiocie swoich oczekiwań bąkała półsłówkami "kumisja", "renta", "prawe biodro" i "za zgodność z oryginałem".
W tym momencie zapaliła mi się czerwona lampka - upewniłem się dwukrotnie, że oczekuje ode mnie poświadczenia za zgodność z oryginałem wymiętego pliku kserokopii, po czym z szerokim, szczerym, słowiańskim uśmiechem wytłumaczyłem jej, że pomyliła gabinet lekarski z gabinetem notariusza.
Około 15 minut zajęło mi tłumaczenie, że lekarz nie dokonuje notarialnych czynności prawnych w następujące sposoby:
1. Lekarz leczy - ni
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 91 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.