Co to, na Boga jest???

191
Problem kliniczny
Uczennica klasy maturalnej, ładnie ubrana, paznokcie pomalowane na przemian na czerwono i czarno. W przeszłości była zaangażowana w ideologię satanistyczną (słuchała muzyki, w której wychwalano szatana i demony, utrzymywała kontakt z grupą osób, które interesowały się rzucaniem klątw, przekleństw, wzywaniem Lucyfera, itp.). Od około 1,5 roku będąc w kościele czuła się nienaturalnie osłabiona, miała nudności, była rozdrażniona oraz pojawiały się u niej myśli o charakterze bluźnierczym, zazwyczaj przeciwne do tego, co akurat w kościele robiła („jak śpiewała: Ave Maria to pojawiała się myśl, żeby zaśpiewać na cały głos: Ave master luciferus”). Nie czuła przymusu, natrętności tej myśli, wydawała się jej wręcz „kusząca” (dosłowne określenie pacjentki), ale przeciwstawiała się jej, „żeby się nie wygłupić”. Od stycznia 2013 pacjentka zaczęła słyszeć w głowie głos, który początkowo wydawał się jej znajomy („głos chłopaka, na którego ona i jej grupa próbowali rzucać klątwę”), który potem stał się głosem jej nieznanym. Głos ten odpowiadał na jej myśli, ale zawsze na zasadzie negatywnej, przeciwnej („gdy pomyślałam sobie, że zdam maturę i moje życie się ułoży – słyszałam określenie: 'ruina do zdemolowania'). Głos ten zachęcał ją także do popełnienia samobójstwa, jej samej wszystko kojarzyło się z samobójstwem (np. gdy widziała jakiś sznurek, pasek). Pacjentka miała też uczucie jakby na jej dłoni było jakieś znamię – choć nie widziała go. Pojawiało się też poczucie „czyjejś obecności w pokoju, mogła wskazać w którym miejscu” - choć nie widziała i nie słyszała nikogo. Objawy te były szczególnie nasilone przez
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 191 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.