Czy wszyscy endokrynolodzy (czy tylko ci we Wrocławiu) są tacy nadęci?

29
Nie mam już siły i tylko dlatego to piszę. Wiem, że kolejki na NFZ do endokrynologów są gigantyczne, na to nic nie poradzimy, ale dlaczego TAKIE podejście? skąd to się bierze? Dzisiaj była u mnie matka dwojga dzieci z niedoborem wzrostu. Dałam jej skierowanie do poradni endokrynologicznej jakieś pół roku temu. Dzisiaj wraca do mnie zbulwersowana, że na wizycie po pierwsze ochrzaniono ją, że przyszła bez męża/ojca dzieci i nie wystarczy, że poda jego wzrost i wagę, trzeba go osobiście (!) zmierzyć i zważyć. Trzeba też przynieść cał
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 29 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.