Dr Zygmunt Trojanowski, 52-letni lekarz diabetolog - cani cross i Diana

15
Dr Zygmunt Trojanowski, 52-letni lekarz diabetolog w stopniu pułkownika, codziennie przywiązuje się linami do 4-letniej suczki Diany (doberman skrzyżowany ze sznaucerem) i biega za nią po lesie 18-20 kilometrów. Pies ciągnie człowieka tak, jakby ciągnął sanie. Aby za nim nadążyć trzeba być bardzo sprawnym fizycznie i umieć się przewracać. Łódzki lekarz zaliczył już wiele upadków, ale zawsze wychodził z nich bez szwanku, bo jak mówi - najważniejsze to nie bronić się, tylko skulić, a wtedy „spotkanie z ziemią" nie będzie groźne. Diana i pan Zygmunt biegają bez względu na pogodę i porę roku, bez odpoczynku, bez żadnych postojów. Doktor przekonuje, że to bardzo zdrowy sport - nie tylko wpływa korzystnie na ciało, ale i mózg, bowiem wysiłek uruchamia w mózgu endorfiny mające działanie narkotyczne... Bieganie za psem to nowa dziedzina sportu o nazwie „Cani Cross". Pies i człowiek muszą być ze sobą zgrani i mieć do siebie zaufanie. Aby tak się stało, zwierzę wybrane do „Cani Crossu" powinno mieć odpowiednią osobowość, co oznacza, że nie może być agresywne, ani dominujące. Ważna jest też rasa: duży krótkowłosy (długowłose mogą się przegrzać pod wpływem długotrwałego wysiłku) i nie czystej krwi (rasowe psy są słabsze od mieszańców). Dr Trojanowski ma Dianę od 2 lat. Wybudował jej ocieploną budę przy swoim domu w Rosanowie, każdą jej ścianę wyłożył 15-centymetrową warstwą styropianu. W nocy jednak śpią razem w budynku. Bardzo dba o swoją pupilkę. Kupuje jej s
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 15 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.