Spokojny piątek
22
Rano. Wchodzę do poradni. Malutki korytarzyk zapełniony do ostatniego oddechu.
pytam rejestratorki czemu wszystkich zapisuje na rano? Nie pani doktor, tak przychodzą, a poza tym kilka osób będzie pytać.
No to proszę. Za drzwiami jakieś przepychanki. Pan zaraz wylatuje i musi umówić kogoś do mnie. Po godzinie dyskusji umawia za miesiąc. Młódka w słuchaweczkach i z laptopem na Cito. Nie nic tak nagle, ale pani dr tak napisała, żebym ją przyjęła. Pani z odrzuconym wnioskiem celem odwołania. Pani co nie chciała latem do sanatorium' a teraz chce. Pijany tatuś dzie
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 22 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.