Frustracja w POZ

102
Piątkowe popołudnie zgromadziło stress i frustrację z całego tygodnia. Siedzę w swojej poradni dużego NZOZ i przyjmuje 6 pacjentów na godzinę przez cały dzień (taka robota). Czekam na tego "chorego", któremu pragnę pomóc (naprawdę!). Cały czas bzdury, pytacze przy drzwiach i kolejni "chorzy". Facet, bo go boli migdałek podniebienny - uraził twardą skórką od chleba przy śniadaniu. Następny, z prośbą o kreatyninę do MN
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 102 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.