Co zrobić z tym pacjentem?
Mężczyzna 80-letni. Kawaler. Mieszka samotnie w 2 pokojowym mieszkaniu w bloku. Na wizytę domową wezwali mnie jego brat i bratanica. Powodem wezwania było to, że pacjent ma świerzb na nogach sam się nie posmaruje, a lekarze nie chcą go ponoć przyjąć do Oddziału Dermatologii zasłaniając się tym, że NFZ za to leczenie nie zapłaci (nie wiem czy to prawda), ponadto rodzina chciała go umieścić gdzieś w szpitalu by móc oczyścić mieszkanie i potem zorganizować opiekunkę. Pacjent, z ich relacji, nie zgadzał się na sprzątanie. Ponieważ nie mieli pomysłu co robić to MOPS doradził by zadzwonili do psychiatry. Pacjent jest emerytowanym pracownikiem uczelni technicznej, ma stopień naukowy doktora. Pracował do 65rż, od tego czasu na emeryturze. Kawaler, ale jego brat powiedział, że "był babiarzem". Zawsze miał tendencję go gromadzenia różnych rzeczy i zagracania mieszkania, ale tendencja do bałaganiarstwa nasiliła się, kiedy przestał uganiać się za kobietami czyli około 30 lat temu. Z tego powodu od 30 lat niechętnie przyjmował gości w domu, wolał się spotykać na mieście lub w samochodzie. Apogeum trwa od 2 lat. Od zawsze miał psy, obecnie ma jednego średniego kundelka. Dwa lata temu zaczął mieć problemy krążeniowe i z powodu opuchlizny nóg chodzi z trudnością. Nie wychodzi od 2 lat z mieszkania, jedzenie mu przygotowuje i przynosi rodzina, zakupy odpłatnie robi sąsiad. Pies jest wyprowadzany sporadycznie i załatwia się w mieszkaniu. Rodzina podaje, że od około 2 lat zauważyła u niego
Ten post ma 21 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.