Tętniak tętnicy łączącej tylnej prawej, stan po zaklipsowaniu tętniaka tętnicy łaczacej tylnej lewej - częściowa niezdolnośc do pracy.
Nie wiem do końca czy to właściwe miejsce ale spróbuje. Mój ojciec od 12 lat przebywał na rencie chorobowej. W roku 2001 trafił w bardzo ciężkim stanie do szpitala w Kutnie. Wcześniej był u lekarza na rejonie, który zbagatelizował sprawę. Traktowano go jak pijanego mimo, że cała rodzina zapewniała, że nic nie pił a również alkoholu nie było od niego czuć. Bagatelizowano wszelkie objawy. Kazano mu chodzić o własnych z miejsca na miejsce - nikt nie pomyślał o wózku, nie mówiąc o położeniu na łóżku w izbie przyjęć. Wreszcie po kilku godzinach ktoś zrobił punkcję lędźwiową, wysunięto podejrzenie pękniętego tętniaka i ojciec zostawił przewieziony na neurochirurgię w Łodzi. Pomijając wszystkie uchybienia jakie popełniono w Kutnie w Łodzi ojciec spotkał się z dobrą opieką w szpitalu Kopernika. Wykonano craniotomię, zaklipsowano pękniętego tętn
Ten post ma 15 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.