Lekarze czy prawnicy uśmiercili notariusza?
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7081500,Lekarze_czy_prawnicy_usmiercili_notariusza_.html
"Precedensowy proces w Katowicach! Sąd musi ustalić, kto odpowiada za narażenie na śmierć w więzieniu chorego na białaczkę notariusza. - Wyrok będzie miał wpływ na politykę aresztową prokuratury i sądów - mówi mecenas Marek Augustynowicz, oskarżyciel posiłkowy.
Na ławie oskarżonych katowickiego sądu zasiadło w piątek pięciu lekarzy więziennych. Są podejrzani o narażenie na śmierć chorego na białaczkę notariusza z Tarnowskich Gór. Mężczyzna zmarł trzy miesiące po aresztowaniu.
- Jesteśmy niewinni. Na naszym miejscu powinni siedzieć prokuratorzy i sędziowie, którzy zdecydowali o pozbawieniu wolności tak chorego człowieka - mówili wczoraj lekarze.
Notariusz Wojciech B. był podejrzany o wyłudzenia i fałszerstwa. 9 lutego 2006 roku na wniosek tarnogórskiej prokuratury został aresztowany. Choć był chory na białaczkę i był po przeszczepie szpiku kostnego, prokuratura i sąd uznały, że może siedzieć za kratami. Nie wystąpiły jednak o sporządzenie specjalistycznej opinii medycznej na temat stanu zdrowia notariusza.
- Nie będę się wypowiadała, bo nie kierowałam wtedy jednostką i nie podejmowałam żadnych decyzji procesowych w tej sprawie - powiedziała nam wczoraj prokurator
Ten post ma 39 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.