Półpaścowe dylematy...
10
Problem kliniczny
Dziś stwierdzono, że jednak półpasiec - we dwóch, komisyjnie, nawet z pewną radością, że sprawa wreszcie oczywista - bo w piątek jeszcze jasne nie było, do czego sama się pewnie przyczyniłam, podając zbyt długi (w tygodniach!) wywiad. (Ale ja nie wiem, od kiedy gdzieś tam z tyłu mam coś, czego nawet nie mogę zobaczyć, co początkowo może być wzięte za krostkę lub nawet (za przeproszeniem) pryszcz jakiś (nie, wcale nie na doopie, bo jakieś 10 cm wyżej, gdzieś tak pogranicze L/S), a do tego wcale nie boli i swędzi też jakby nic.... no po prostu, całkiem mnie takie coś nie
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 10 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.