Jakaś taka schizotypowa

82
Problem kliniczny
Niecały rok temu przyszła do PZP pacjentka po 30tce. Przejrzałem historię choroby sprzed 2-3 lat. Tam rozpoznanie zaburzenia lękowego, później też zaburzenia osobowości. Sądzę, że lekarz już wtedy podejrzewał psychozę, bo się wycofał z LPD na rzecz Fluanxolu. Pacjentka z paranoidem, jak w pysk strzelił. Niedostosowana, manieryczna, wszystkie możliwe objawy, owładnięcie, ugłośnienie myśli, pseudohalucynacje słuchowe, omamy cenestetyczne. Zaliczyła już egzorcyzmy (inicjatywa matki) i psychoterapię gestalt (na której otwierano kanały pamięci, a później próbowano je zamykać). Powiedziałem pacjentce, że to nie nerwica, tylko schizofrenia. Podejście do leczenia z risperidonem, później kwetiapiną, a na koniec z olanzapiną. Pacjentka brała leki
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 82 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.