Jak to pani poszła do psychiatry?!

276
Problem kliniczny
Kilka tygodni temu przyszła do mnie do gabinetu pacjentka około 30tki. Nie będę się rozpisywał o psychopatologii, ale w skrócie pani się zaprezentowała depresyjnie a w tle dystymia/osobowość depresyjna. Pacjentka powiedziała, że tak jej się trudno do czegokolwiek zmobilizować, że ledwo przyszła na wizytę. Gdyby nie było szybkiego terminu, to by pewnie zrezygnowała z pomysłu. Pani w terapii od miesięcy, jeśli nie od lat (nie mam pod ręką historii choroby). Więc dyplomatycznie powiedziałem, że w zaburzeniach nastroju metody lecznicza to psychote
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 276 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.