Jak to z nagonką na lekarzy było...

2
poniżej fragmenty wywiadu z Karolem Modzelewskim z wrześniowej GW . Cały wywiad jest ciekawy ale ten passus o rozmowie z Kaczyńskim baaardzo trafia w sedno całej medialnej oprawy jaką nadano relacjom z rozprawy z wrogami ludu. A po co? - Na bramkarza. Przekonali mnie koledzy naukowcy, że czeka nasze środowisko ciężki mecz z rządami PiS, które zbliżały się wielkimi krokami. Miałem stać na bramce i być niekomfortowym przeciwnikiem dla Jarka. l stał pan? - Tak. W dodatku musiałem stać dłużej, niż się spodziewałem. Jak rząd PiS upadł i po wyborach przyszedł rząd PO, to uznałem, że niepotrzebny jestem, bo nie trzeba już bramkarza. I był to pogląd mylny. Bo? - Inne sprawy bramkarskie się pojawiły. Jarosław Kaczyński jako premier musiał nam wręczyć nominację. Poszliśmy ws
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 2 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.