Zwierzątko w przychodni, a poza nią ponoć norma

47
Problem kliniczny
Mam taką dość specyficzną pacjentkę, dość dawno u mnie nie była, przypomniała się z racji szczepienia.Dziewczyna ma 16 lat i chodzi do I klasy gimnazjum, ma 2 braci, jeden starszy o 2 lata, drugi młodszy o ok. 8 lat, dwoje rodziców. Rodzice bardzo prości, biedni. Nie wiem czy piją, do dziś myślałam że nie, ale tak naprawdę nie wiem. Dziewczynka i starszy brat od dzieciństwa zachowywali się w gabinecie jak zwierzątka, nie pozwalali się zbadać, kopali, krzyczeli. Chłopcu minęło to w podstawówce, zaskoczył wtedy na tłumaczenie i od tej pory było dobrze, dziewczyna ma tak do dziś. Nie widziałam jej od ok. 4 lat, wtedy jeszcze jakoś dawałam radę ją zbadać, kiedy mama zdecydowanie przytrzymała, potem jeszcze ze 2 razy się pokazała odmawiając całkowicie zbadania, si
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 47 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.