"Nie pomaga nawet mieszkanie służbowe "
22
"Lekarze nie chcą pracować w wiejskich przychodniach. Szefowie ośrodków zdrowia kuszą ich wysokim wynagrodzeniem, dowolnym rodzajem umowy, a nawet służbowym mieszkaniem. Wszystko na nic. - Kręcą nosem na nasze oferty, bo nie chce się im nigdzie ruszać poza Kraków - mówi Grażyna Kozak, szefowa Samodzielnego Publicznego Zakładu Lecznictwa Otwartego w Wieliczce. - Lekarze najczęściej odbywają specjalizację w miejskich i wojewódzkich szpitalach, wygodniej im zatem szukać dodatkowej pracy w stolicy Małopolski, a nie w gminach - dodaje dyr. Kozak.
Grażyna Kozak już od dwóch lat poszukuje reumatologa, a od kilku miesięcy - pediatry i internisty. Zgłaszają się jedyne emeryci, którzy chcieliby dorobić, pracując jeden czy dwa razy w tygodniu. - Ale my potrzebujemy specjalistów, którzy będą do dyspozycji pacjentów od poniedziałku do piątku - wyjaśnia szefowa wielickiej przychodni.
Podobna sytuacja jest w Niepołomicach. Od dawna brakuje tam alergologa i neurologa. - Chorzy
Grażyna Kozak już od dwóch lat poszukuje reumatologa, a od kilku miesięcy - pediatry i internisty. Zgłaszają się jedyne emeryci, którzy chcieliby dorobić, pracując jeden czy dwa razy w tygodniu. - Ale my potrzebujemy specjalistów, którzy będą do dyspozycji pacjentów od poniedziałku do piątku - wyjaśnia szefowa wielickiej przychodni.
Podobna sytuacja jest w Niepołomicach. Od dawna brakuje tam alergologa i neurologa. - Chorzy
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 22 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.