Dyrektor = dyktator ?
Witam serdecznie! Chciałbym poznać Wasze zdanie na temat sytuacji, która od kilku tygodni ma miejsce w szpitalu psychiatrycznym w powiecie sieradzkim...Od pewnego czasu, od kiedy urząd głównego dyrektora szpitala objęła była główna księgowa, zaczęła ona wprowadzać pewne zasady, które komplikują pracę średniego i wyższego personelu, która z uwagi na ewidentne braki kadrowe i tak do tej pory była pracą niełatwą. Przy tym p.dyrektor powołuje się podobno na ustawę lub nowelizację ustawy z 2007r. o prowadzeniu dokumentacji medycznej. Problem wpisywania za każdym razem wszelakich procedur dotyczy chyba całej Polski i z tym nie ma polemiki, natomiast chcę Was spytać, co sądzicie na temat dodatkowych obowiązków, które wprowadza p.dyrektor, a które mam wrażenie, że są chyba "wyssane z palca", bo nie słyszałem, żeby gdziekolwiek indziej tak było...Oto lista tylko niektórych nowych pomysłów p.dyrektor:
Dotyczy personelu średniego :
1.obowiązek wykonania skali oceny ryzyka odleżyn Doren Norton u KAŻDEGO nowo przyjętego pacjenta
2.obowiązek wykonania na Izbie Przyjęć skali agresji u nowo przyjmowanych pacjentów(ponoć dyrekcja zastanawia się, czy też u każdego...)
3.każdy pacjent powinien podpisać oświadczenie, przed zastosowaniem przymusu bezpośredniego, że wyraża zgodę na jego unieruchomienie(????....)
4.zmiana sposobu pisania raportów pielęgniarskich; dotychczas od wielu lat było tak, że zgodnie z nauką wyniesioną ze studium medycznego, na początku raportu pielęgniarki pisały zawsze stan pacjentów i najważniejsze zdarzenia z dyżuru, czyli np.zgon, potem opisywały poszczególnych pacjentów, z którymi się coś działo podczas dyżuru. I to chyba najbardziej przejrzysta i czytelna dla lekarzy forma raportu. Aktualnie p.dyrektor zakwestionowała to i zarządziła pisanie raportu wg zasady, co się działo minuta po minucie, tzn. na początku stan pacjentów, potem np.gdy pana kowalskiego zabolał brzuch o 1
Ten post ma 56 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.