Śmierć dziecka - kolejne poszukiwanie winnych
32
- Kiedy pani doktor (ginekolog) ją badała, dziecko miało bardzo słabe tętno. Raz zanikało, raz rosło. Mówiła, że jej się to nie podoba i żeby natychmiast jechać do szpitala. Ona (Patrycja) jest młoda, więc nie wezwano karetki. A że była to niewielka odległość, autobusem było szybciej - opowiad
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 32 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.