Kapitalizm kompradorski w ochronie zdrowia
15
Pojęcie „kapitalizm kompradorski” spopularyzował znany publicysta Stanisław Michalkiewicz. Nazwał on tak ustrój społeczno-gospodarczy, który mamy w Polsce od 25 lat. Pozornie jest to ustrój wolnorynkowy (kapitalizm), gdzie funkcjonuje wolna konkurencja, wolne ceny i dominuje sektor prywatny w gospodarce. W rzeczywistości ten „kapitalizm” jest jedynie dla wybranych, którzy mają dobre układy z ludźmi władzy i których władza dopuści do rynku. Ustrój ten zapoczątkowano jeszcze w PRL, kiedy to niektórym ludziom, najczęściej powiązanym ze służbami specjalnymi, pozwolono tworzyć najpierw tzw. przedsiębiorstwa polonijne, później różnego rodzaju „joint ventures”, a w końcu uwłaszczyć się za bezcen na majątku przedsiębiorstw państwowych. Kolejne regulacje prawne utrudniające wejście na rynek nowych podmiotów, rozliczne koncesje, pozwolenia i inne wymogi oraz faktyczne działania urzędnicze powodują, że dobrodziejstwa „kapitalizmu” i wolnej ekonomii są w Polsce dostępne jedynie dla ograniczonego kręgu osób, powiązanych z władzą i władzy odwdzięczających się. Złem takiego ustroju jest nie tylko zmniejszenie możliwości rozwoju państwa, nadmiernie wysokie ceny, niezasłużone bogacenie się ludzi uprzywilejowanych i spychanie na margines znacznej części społeczeństwa ale także – zohydzenie prawdziwego wolnego rynku w oczach ogółu społeczeństwa i niebezpieczny „przechył na lewo” w oczekiwaniach społecznych.
Od paru tygodni jest w Sejmie rządowy projekt zmiany ustawy o świadczeniach
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 15 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.