narzekajmy dalej

4
Melduję się po powrocie z wakacji. Po drodze z Francji, odwiedziliśmy w Niemczech znajomego, który jest tam kardiologiem. Właśnie dochodzi do siebie po 3 miesiącach, w których był skazany na pracę w gigantycznym OIOM. 32 pacjentów (no, wiadomo, nie wszyscy na respiratorach), w dzień do 17:00 dwóch lekarzy na to wszystko, w nocy i w weekendy - 1 lekarz. Nieustanne monitorowanie kosztów i przypominanie jak, niezależnie od misji, jest cel istnienia kliniki (klinika prywatna, cel chyba jasny). Oczywiście kolega z szerokim ironicznym uśmiechem opowiada że bez przerwy pytany jest przez Polaków ile już jako niemiecki kardiolog ma domów i samochodów (mieszkają w bloku). Otóż mówi że opowieści o niemieckim lekarzu z oczywistym domem i dwoma samochodami są oczywiście prawdziwe, tyle że są to opowieści z lat 80., najwyżej początku lat 90. i tego okresu dotyczą. Obecnie jest po prostu c
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 4 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.