To się kupy nie trzyma

4
Po raz kolejny wychodzi absurd instytucji wizyt domowych w NPL (dalej jestem obrońcą sensu ambulatoryjnego NPL). U pacjentki, leżącej po udarze, ok. 70 letniej, była interwencja zespołu podstawowego ratownictwa. Wezwanie było do zasłabnięcia. Panowie ratownicy pacjentkę zbadali, bardzo ładnie udokumentowali wszystko w karcie medycznych czynności ratunkowych (istotna i od lat obserwowana przewaga na korzyść zespołów P w konfrontacji z zespołem S, gdzie standardowym wywiadem jest "duszność od 2 dni" koniec wywiadu przy czym oczywiście nie do pomyślenia byłoby oznaczenie saturacji przez zespół S przy takim wywiadzie). I teraz- pan ratownik dzwoni do lekarza NPL by ten przyjechał na wizytę domową, bo podejrzewają infekcję gór
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 4 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.